czwartek, 13 października 2016

Co na trekking w Himalajach: buty - część 2

O butach już było – patrz mój wpis ze stycznia ub.r. Kolejne wyjazdy przyniosły jednak nowe doświadczenia i nowe wnioski, którymi chcę się tu krótko podzielić.
 
O tym, że na trekkingi w Himalajach, a w szczególności w Ladakhu, wybieram buty skórzane, już pisałem. Do niedawna były to buty skórzane z membraną i wewnętrzną wyściółką wykonaną z materiału syntetycznego. Buty te nie odprowadzały wilgoci w sposób zadowalający, stopy pociły mi się podczas marszu, a w efekcie zimą i podczas wejść na wyższe szczyty, w mrozie, podczas postojów i wolniejszych podejść nogi bardzo mi marzły.
 
Drugi rok używam butów skórzanych z wyściółką wewnętrzną wykonaną również ze skóry. Buty te nie mają żadnej membrany. Sprawdzają się rewelacyjnie – świetnie oddychają. Oczywiście nie jest tak, że w upalne dni czy po intensywnym marszu stopę mam zupełnie suchą, ale praktycznie nigdy nie jest istotnie mokra i w efekcie w mroźne dni nie marznie. Buty te da się skutecznie zaimpregnować woskiem więc jestem w nich chroniony przed wilgocią z zewnątrz.
 
Pisałem już o skarpetach. Bardzo ważne, by stopa pozostawała sucha. Tu ważne jest przede wszystkim to, by but odpowiednio oddychał, ale istotny jest również właściwy dobór skarpet. Pisałem już wcześniej, że po doświadczeniach z różnymi skarpetami używam SmartWool-i. Testowałem różne modele – najlepiej sprawdzają się dla mnie grubsze skarpety (tak, tak, nawet w gorące dni). Wybieram skarpety "heavy cushion" (w podanej firmie ten model) – dobrze izolują, amortyzują, dobrze odprowadzają wilgoć i chronią przed otarciami i bomblami.
Skarpety biorą udział w odprowadzaniu wilgoci z buta. Ułatwić to można podwijając nieco nogawki spodni tak (jeśli warunki atmosferyczne na to pozwalają), by górna część skarpetki (skarpeta powinna być wyciągnięta na łydce, nie zwinięta) była na zewnątrz i dzięki tamu szybciej schła.
 
Jeszcze kilka słów o doborze butów do rodzaju aktywności. Większość producentów dzieli buty ze względu na ich przeznaczenie. Bardzo ciekawa wydaje mi się kategoryzacja produktów ze względu na aktywność i rodzaj szlaku stosotana przez niemiecką firmę Meindl. Każdej aktywności przypisane są kody literowe zależne również od rodzaju szlaku jakim będziemy się poruszać; te kategorie pojawiają się w opisie poszczególnych modeli butów. Ja używam butów z kategorii B/C i buty z tej kategorii zalecam na większość treków w Ladakhu. Na wielu trudniejszych szlakach w Ladakhu chodzimy rzadko uczęszczanymi ścieżkami, często wąską ścieżką trawersując strome zbocze, często po piargach, sypiących się zboczach, kamienistymi dnami dolin. Potrzebne są mocne, odporne, dobrze trzymające staw skokowy buty. Tych samych butów używam na innych trekach w Himalajach choć w rejonie Everestu, a na pewno na trekkingu do Sanktuarium Annapurny wystarczą buty kategorii B czy A/B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz